Matko, jak się cieszę!!!!!
Właśnie wchodzę, patrzę... A tu równiutkie 100 wyświetleń!!!
Dziękuję wam bardzo tym bardziej, że mam teraz:
85 wejść w Polsce
8 wejść w Stanach Zjednoczonych
3 wejścia w Niemczech
1 wejście w Rosji
Oraz, co najważniejsze 3 wejścia w Serbii <33
Dziękuję wszystkim i pozdrawiam was :)
Jutro rozpoczęcie roku szkolnego, więc trzeba się przygotować ;P
Bye <33
xoxo Olka ;33
P.S. Zapomniałabym xD Proszę was. Komentujcie :) Nawet wy, tam w Serbii. Komentujcie, ja sobie to przetłumaczę i odpowiem wam na pewno <33
niedziela, 1 września 2013
Rozdział Pierwszy ;)
-No chodź tu maleńka!- znowu ojciec. Uchlał się i próbuje mnie zgwałcić. Z resztą on nie trzeźwieje... Odsunęłam się od niego, pobiegłam do swojego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz. A więc nazywam się Samantha Grey. Do piątego roku życia mieszkałam z obojgiem rodziców i bratem. Później ojciec popadł w nałóg. Porwał mnie i wyjechał z Francji. Teraz mieszkamy w Londynie. Mam nadzieję, że mama z Ianem- moim bratem- mnie szukają, że się nie poddali po tych dwunastu latach. Ojciec teraz nie ma partnerki, więc przystawia się do mnie. Do tej pory sprowadzał do domu małolaty, lub "związywał się" z jakimiś kobietami, które staczał do swojego poziomu. Teraz, gdy jest sam codziennie chodzi baru (wtedy mam czas dla siebie), sprowadza prostytutki i kolegów :c Nie jestem tym zachwycona, ale nie mam na tyle pieniędzy, aby uciec od niego i mieć gdzie spać oraz co jeść.
Ostatnio ojciec kazał mi siedzieć w domu, sprzątać, gotować... Dlatego przez cały ubiegły miesiąc nie chodziłam do szkoły. To ostatnia klasa liceum a ja ją olewam. W sumie nie bez powodu, ale olewam. Skończyłam przemyślenia i poszłam wziąć prysznic. Powoli zsunęłam z siebie ubrani, weszłam pod gorący strumień i nie martwiłam się już o to wszystko. Po 30 minutach relaksu wytarłam swoje ciało, ubrałam pierwszy lepszy top i dżinsy. Od dwóch ostatnich dni nie jadłam nic, bo Frank (mój ojciec) mnie głodził gdy nie wykonywałam jego poleceń. W domu byłam teraz sama. Ojciec pewnie poszedł do baru. Korzystając z okazji chwili wolności udałam się na zakupy. W domu nie było nic do jedzenia, ponieważ Frank znowu wyrzucił moje wypociny, które ugotowałam poprzedniego dnia. Wzięłam 20 zł z puszki. Pewnie znów będzie dawał mi wykład o tym jak mało kasy mamy i, że mam oszczędzać, czy coś bo mu na piwo nie starczy. Schowałam pieniądze do kieszeni i wyszłam z mieszkania kluczując zamki. Do najbliższego sklepu mam około 20 minut drogi. Westchnęłam ciężko i ruszyłam najmniej zaludnioną uliczką Londynu, na której też mieszkam. Okolica ta nie jest zbyt bezpieczna. Po 20 minutach pieszej tułaczki dotarłam na miejsce. Dziwię się nawet, że nikt mnie nie napadł- co zdarzało się często. Weszłam do sklepu.
-Dzień dobry Pani Miller- powiedziałam z uśmiecham, ale mina mi zrzedła. Jakiś dziwny nastrój. Nikt nie odpowiada? Weszłam dalej.
-O cholera...- zauważyłam trzech złodziei. Jeden opróżniał kasę, drugi przystawiał pistolet do skroni pani Miller a trzeci "uspokajał" przestraszonych klientów. Ten ostatni... Zauważył mnie.
-No Zaza... Przybywa nam klientek- rzucił do tego przy kasie. Zaza spojrzał na mnie i się uśmiechnął. Ja, przestraszona jak inni.
-Sam. Co tu robisz? Uciekaj!- Pani Miller machnęła znacząco ręką. Znałyśmy się odkąd tu przyjechałam. Wiadomym było, że chciała mnie teraz chronić, ale zbyt bardzo się bałam. Strach sparaliżował moje kończyny.
-Li. Właź do środka. Mamy mały problem- ten obok pani Miller gadał z kimś przez telefon.
Już chciałam się wycofać, bo przybyło mi trochę odwagi, kiedy na kogoś wpadłam. Zaklęłam w duchu, był to kolejny fagas w kominiarce.
-Gdzie się wybierasz kotku?- syknął do mnie.
-Nie nazywaj mnie tak.
-Lalunia się buntuje...
-Powiedziałam coś. -wyrwałam się z jego uścisku.
-Trzeba ją stuknąć..
Jak zwykle pani Miller zaprotestowała co nie spodobało się napastnikom.
-Ale Miller ma rację.. Hazzie nie spodobałoby się, że zabijamy świadków wszystkich naszych skoków.
-W takim razie pójdziesz z nami ty- wskazał na mnie- ty, ty i ty. Resztę stukniemy.
Rozpłakałam się. Nie wytrzymałam i pobiegłam do pani Miller przytulając ją. Odwzajemniła uścisk co dodało mi otuchy. Oderwali nas od siebie.
-Koniec tego przedstawienia. Przepuszczam, że za moment będą tu gliny.
Wyprowadzili mnie, jakąś dziewczynę i dwóch chłopaków. Zrozpaczona próbowałam się wyrwać z ramion lazurowookiego, ale na marne. Usłyszałam serię strzałów.
______________________________________
Więc to byłby koniec pierwszego rozdziału :) Zapraszam do komentowania, to strasznie motywuje <33
Tą notką żegnam się z wami dzisiaj i życzę wam powodzenia na rozpoczęciu roku szkolnego.
Ja nie gram na nim zbyt dużej roli, ale i tak idę. Chyba muszę znać plan lekcji ;D
Bye <33
xoxo Olka ;33
Ostatnio ojciec kazał mi siedzieć w domu, sprzątać, gotować... Dlatego przez cały ubiegły miesiąc nie chodziłam do szkoły. To ostatnia klasa liceum a ja ją olewam. W sumie nie bez powodu, ale olewam. Skończyłam przemyślenia i poszłam wziąć prysznic. Powoli zsunęłam z siebie ubrani, weszłam pod gorący strumień i nie martwiłam się już o to wszystko. Po 30 minutach relaksu wytarłam swoje ciało, ubrałam pierwszy lepszy top i dżinsy. Od dwóch ostatnich dni nie jadłam nic, bo Frank (mój ojciec) mnie głodził gdy nie wykonywałam jego poleceń. W domu byłam teraz sama. Ojciec pewnie poszedł do baru. Korzystając z okazji chwili wolności udałam się na zakupy. W domu nie było nic do jedzenia, ponieważ Frank znowu wyrzucił moje wypociny, które ugotowałam poprzedniego dnia. Wzięłam 20 zł z puszki. Pewnie znów będzie dawał mi wykład o tym jak mało kasy mamy i, że mam oszczędzać, czy coś bo mu na piwo nie starczy. Schowałam pieniądze do kieszeni i wyszłam z mieszkania kluczując zamki. Do najbliższego sklepu mam około 20 minut drogi. Westchnęłam ciężko i ruszyłam najmniej zaludnioną uliczką Londynu, na której też mieszkam. Okolica ta nie jest zbyt bezpieczna. Po 20 minutach pieszej tułaczki dotarłam na miejsce. Dziwię się nawet, że nikt mnie nie napadł- co zdarzało się często. Weszłam do sklepu.
-Dzień dobry Pani Miller- powiedziałam z uśmiecham, ale mina mi zrzedła. Jakiś dziwny nastrój. Nikt nie odpowiada? Weszłam dalej.
-O cholera...- zauważyłam trzech złodziei. Jeden opróżniał kasę, drugi przystawiał pistolet do skroni pani Miller a trzeci "uspokajał" przestraszonych klientów. Ten ostatni... Zauważył mnie.
-No Zaza... Przybywa nam klientek- rzucił do tego przy kasie. Zaza spojrzał na mnie i się uśmiechnął. Ja, przestraszona jak inni.
-Sam. Co tu robisz? Uciekaj!- Pani Miller machnęła znacząco ręką. Znałyśmy się odkąd tu przyjechałam. Wiadomym było, że chciała mnie teraz chronić, ale zbyt bardzo się bałam. Strach sparaliżował moje kończyny.
-Li. Właź do środka. Mamy mały problem- ten obok pani Miller gadał z kimś przez telefon.
Już chciałam się wycofać, bo przybyło mi trochę odwagi, kiedy na kogoś wpadłam. Zaklęłam w duchu, był to kolejny fagas w kominiarce.
-Gdzie się wybierasz kotku?- syknął do mnie.
-Nie nazywaj mnie tak.
-Lalunia się buntuje...
-Powiedziałam coś. -wyrwałam się z jego uścisku.
-Trzeba ją stuknąć..
Jak zwykle pani Miller zaprotestowała co nie spodobało się napastnikom.
-Ale Miller ma rację.. Hazzie nie spodobałoby się, że zabijamy świadków wszystkich naszych skoków.
-W takim razie pójdziesz z nami ty- wskazał na mnie- ty, ty i ty. Resztę stukniemy.
Rozpłakałam się. Nie wytrzymałam i pobiegłam do pani Miller przytulając ją. Odwzajemniła uścisk co dodało mi otuchy. Oderwali nas od siebie.
-Koniec tego przedstawienia. Przepuszczam, że za moment będą tu gliny.
Wyprowadzili mnie, jakąś dziewczynę i dwóch chłopaków. Zrozpaczona próbowałam się wyrwać z ramion lazurowookiego, ale na marne. Usłyszałam serię strzałów.
______________________________________
Więc to byłby koniec pierwszego rozdziału :) Zapraszam do komentowania, to strasznie motywuje <33
Tą notką żegnam się z wami dzisiaj i życzę wam powodzenia na rozpoczęciu roku szkolnego.
Ja nie gram na nim zbyt dużej roli, ale i tak idę. Chyba muszę znać plan lekcji ;D
Bye <33
xoxo Olka ;33
sobota, 31 sierpnia 2013
BOHATEROWIE!!!
A więc przyszedł czas na bohaterów!!
Z góry BARDZO przepraszam za moją nieobecnośc cały dzień, ale nie miałam dostępu do komputera ;//Poznajcie zatem kilka najważniejszych postaci w moim opowiadaniu :D
Samantha Grey.
Dziewczyna ma 17 lat. Uprowadzona przez ojca nałogowca. Cały czas ma nadzieję, że brat z matką jej szukają. Ojciec próbuje ją zgwałcić odkąd ją porwał. Nie ma wystarczająco pieniędzy aby od niego uciec i wynająć mieszkanie. Nie ma przyjaciół ale może niedługo się to zmieni?
Dusty Smith
16-letnia dziewczyna wychowująca się w Domu Dziecka. Mieszka tam przez około 10 lat. Jej rodzice zginęli w powodzi. Ma kilku wrogów, ale nie zważa na nich. Jest tępiona przez opiekunów DD. Zawsze kochała swoją młodszą siostrzyczkę (10 lat). Becky (jej siostra) została odratowana z umierającej matki, która była w ciąży podczas powodzi.
Harry Styles
19 lat. Złodziej i nędznik obrabiający wszystko co wpadnie mu w łapy, począwszy od sklepów spożywczych po największe banki. Kiedyś miał miłość życia, ale jego wrogowie odebrali mu Sarah i strzelili jej kulkę w łeb, bo nie chciała zdradzić położenia swojego (już) narzeczonego. Teraz Hazz nie traktuje związków poważnie. Może to się zmieni? Jego najlepszymi kumplami są Louis i Niall. Harry jest liderem gangu, należą do niego Niall, Lou, Liam, Zayn, Josh, Mike, Sam i Alex.
Louis Tomlinson
21 lat. Przyjaciel Hazzy. Ma dość mroczną przeszłość od której chce uciec. Może Samantha pomoże mu w tym? Lou ma do niej słabość, ale nie chce złościć Harego, który wyraźnie podkreślił, że dziewczyna jest jego. Skoro każdy ma wolną rękę, kogo Sam wybierze?
Liam Payne
20 lat. Jego charakter nie jest zbyt prosty. Jest to typ niegrzecznego chłopca. Próbuje uwodzić każdą laskę, którą zobaczy co nie podoba się Hazzie. Czy z Samanthą i Gwen będzie tak samo?
Zayn Malik.
20 lat. Chłopak kocha "bawienie się" granatami co nie służy jego reputacji u dziewczyn. Pomimo tego ma jedną zaufaną i wierną- Perrie Edwards.
Niall Horan
20 lat. Wpadł w oko Gwen. Chłopak przez dłuższy czas nie będzie zważał na uczucia dziewczyna dopóki Gwen nie będzie się dziać krzywda. Niall od 15 roku życie ćpa i pije. Od tego okresu nie miał też poważnego związku. Ma nadzieję na odbicie swojego młodszego brata Deana od wrogów Gangu bez zapłaty "okupu" jakąś laską ;//
Gwen Dowson
18-letnia dziewczyna. Uprowadzona ze swoim bratem (Gregiem) przez Gang Hazzy. Mam nadzieję, że poprowadzę moją weną i między Gwen a Niallem zaiskrzy :)
A teraz mam nadzieję, że bohaterowie wam się spodobali i ktoś w końcu skomentuje c:
Myślę, że nie ma sensu opisywać ich dokładniej, bo zdradziłabym zbytnio fabułę opowiadania :D
Więcej bohaterów poznacie w trakcie opowiadania i w poszczególnych rozdziałach.
Ponieważ już jutro niedziela, a po niedzieli poniedziałek i szkoła będę miała mniej czasu na dodawanie rozdziałów, ale nie martwcie się tym, bo będę chociaż wpadała tu codziennie c:
Żegnam się z wami dzisiaj, a pierwszy rozdział dodam jutro.
xoxo Olka ;33
piątek, 30 sierpnia 2013
Ogłoszenie?
Pewnie większość z was myśli nad Bohaterami czy Pierwszym Rozdziałem (prologu nie będzie ;c)... Otóż dzisiaj postaram się dodać bohaterów. Rozdział pierwszy dodany będzie dzień po bohaterach. Nie martwcie się o moją wenę, ponieważ na razie mi jej nie brakuje... Jeśli będziecie komentować to z pewnością weny będzie coraz więcej :)
W poście "Bohaterowie" podam zdjęcia bohaterów, oraz trochę o nich napiszę... Nie za dużo, ponieważ nie chciałabym tym samym zdradzać fabuły :)
Więc życzcie mi więcej weny a ja się z wami jak na razie żegnam.
xoxo Olka ;33
W poście "Bohaterowie" podam zdjęcia bohaterów, oraz trochę o nich napiszę... Nie za dużo, ponieważ nie chciałabym tym samym zdradzać fabuły :)
Więc życzcie mi więcej weny a ja się z wami jak na razie żegnam.
xoxo Olka ;33
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Wstęp ;)
A więc... Miałam już kiedyś bloga, ale ze względu na małą czytelność usunęłam go :)
Na tym blogu będę publikować moje opowiadanie, jeśli mi w tym pomożecie ;) Będę dodawać kolejno rozdziały (A na początek chyba jeszcze prolog) a jeśli będziecie komentować to będzie i wena na kolejne.. Mam nadzieję, że spodoba wam się to opowiadanie i polecicie je znajomym :)
Aktualnie mam już 6 rozdziałów opowiadania, ale nie wiem czy nic nie zmienię. Założyłabym bloga wcześniej, ale nie miałam pomysłu na nazwę xD
Aktualnie mam już 6 rozdziałów opowiadania, ale nie wiem czy nic nie zmienię. Założyłabym bloga wcześniej, ale nie miałam pomysłu na nazwę xD
Więc, życzcie mi weny a ja żegnam się z wami, do przeczytania (xD) w poście "Prolog" lub "Bohaterowie" :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







